W naszym kraju miało się już żyć lepiej. Gospodarka nabrała tak szalonego tempa, że nie wiadomo co by się dziś działo, gdyby nagle nie pojawił się on. Wielu analityków uważa, że kryzys finansowy został wywołany w sposób sztuczny, aby zatrzymać rozwijającą się w zabójczym tempie gospodarkę światową. Gdyby nie takie działania bardzo szybko zaczęło by brakować podstawowych surowców energetycznych, wystarczy sobie przypomnieć ile niedawno kosztowała baryłka ropy naftowej. Spowolnienie miało zatem za zadanie wyhamować powszechną i rozszalałą konsumpcję. Niestety pokłosiem tego stał się fakt, że banki - w tym np. PKO BP, w sposób radykalny zaostrzyły politykę kredytową. W pierwszej fazie kryzysu nikt nawet nie miał śmiałości, żeby składać jakikolwiek wniosek o kredyty gotówkowe. Banki zasadniczo kwitowały to kategorycznym nie. Dopiero po kilku miesiącach, kiedy sytuacja się nieco unormowała ponownie stały się dostępne pożyczki i inne formy kredytów. Wiele jednak osób potraktowało kredyty gotówkowe jako zło konieczne i za namową banku odpuściło sobie starania. Niektóre pożyczki stały się po kryzysie o wiele atrakcyjnie oprocentowane, by zachęcić klientów, jednak nie jest to proste zadanie, ponieważ ludzie najzwyczajniej w świecie boją się o swoją przyszłość. Ponadto kredyty gotówkowe zaciągnięte wcześniej ciągną się i ciągną w nieskończoność, a nowe kredyty oferowane przez pkobp są w zasięgu jedynie tych, które mają czyste konto jeśli chodzi o zadłużenie, bo banki zaczęły dbać także o to, by klienci zanadto się nie rozszaleli w swoich wydatkach i zadłużeniu.